Odwiedziło nas
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś287
mod_vvisit_counterWczoraj356
mod_vvisit_counterTen tydzień643
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień1840
mod_vvisit_counterTen miesiąc6316
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc10049
mod_vvisit_counterWszystkie wizyty282625

Strona istnieje od:
05.01.2010

Kolporter RSS

Justynka z Kacwina

Październik 2010

Październik 2010

CO WYDARZYŁO SIĘ 10 PAŹDZIERNIKA ?

W Klubie "WISŁA" w mieście Garfield  w Stanach Zjednoczonych odbyła się zabawa charytatywna zorganizowana przez moje ciocie: Agnieszkę i Ewę, z której dochód przeznaczony zostanie na zakup dla mnie kamizelki drenażowej The VEST firmy Hill- Rom. Co tam się podobno działo !!! Ale o szczegółach opowiem gdy dowiem się więcej.

CO NOWEGO U MNIE...

25 września  odwiedziła  nas  ekipa  objazdowa z Fundacji „
Matio”. W skład  tej ekipy wchodzą: dietetyk, rehabilitant, psycholog i osoba odpowiedzialna za sprawy socjalne, tym razem by sam Dyrektor Fundacji Pan Paweł Wójtowicz. Każda z wyżej wymienionych osób rozmawiała z moimi rodzicami. Pani dietetyk ustaliła dietę dla mnie. Informowała o tym co powinnam jeść, czego unikać, jakie odżywki spożywać, by dieta była wysokokaloryczna. Pani rehabilitant demonstrowała na mnie ćwiczenia jakie muszę wykonywać, by skutecznie walczyć z chorobą. Pani psycholog udzielała rad moim rodzicom, jak żyć ze świadomością, że jestem  chora na  taką  złą  chorobę a pan dyrektor opowiadał  m.in. o nowinkach medycznych.

Matio

Taka wizyta domowa jest bardzo fajna, bo wszyscy Ci specjaliści spotkali się z nami w jednym czasie, nie trzeba było jeździć do każdego  z  osobna. No i wiecie -  Nie Ma Jak W Domu… Gdy byłam już zmęczona rozmowami, to smacznie zasnęłam w swoim łóżeczku   i przytuliłam się do mojego Jeremiasza (misia przytulanki).

Spi

W dniu 28 września byłam w Rabce, testowałam kamizelkę do drenażu płuc. Pan Rehabilitant ustawił mi program 10–cio minutowy, obserwował jak znoszę „uderzenia” a w międzyczasie instruował moich rodziców jak używać tego sprzętu. Podczas drenażu byłam bardzo dzielna i bez problemu wytrzymałam te 10 minut. Pan Artur bardzo mnie pochwalił i powiedział, że praca ze mną to przyjemność!  - Zuch ze mnie Dziewczyna  !!!
A to jest właśnie ta kamizelka. Obecnie koszt takiej kamizelki wynosi 28,680 zł.

 

Vest

 

Wrzesień 2010

Wrzesień 2010

I po wakacjach… nie ma już upalnych dni i ciepłych wieczorów. Dzieciaki wróciły do szkoły, moja Julka też. W tym roku jest już poważną pierwszoklasistką. Codziennie rano macham jej na „do widzenia” i witam gdy wraca ze szkoły. W lekcjach też jej chętnie pomagam, chociaż nie wiem czemu chowa przede mną wszystkie książki i długopisy.

 

Wrzesien

Mam już 11 miesięcy, umiem robić „ kosi, kosi”, pokazuję jaka duża urosnę i jaka jestem ładna, wskazuję w książeczce zwierzątka. A jak potrafię tańczyć ho, ho ( ? ). Biegam w chodziku nie zważając na przeszkody, wiem gdzie mam brzuszek, nóżki. Jednak nie zawsze mam dobry humor. Czasem klepię się po główce i zamartwiam: „Ile to ja mam kłopotów”… Jednak najważniejsze jest to, że umiem już mówić „ma-ma”, ( i „ba-ba” też).

Pazdziernik

Byłam w Rabce u mojego Doktorka, on jest bardzo fajny, bada mnie swoją „badanką”, i wcale się go nie boję, a wiecie dlaczego? - bo nie nosi białego fartucha jak inni lekarze, tylko zawsze jest kolorowo ubrany! Pan Doktor zlecił mi dodatkowe szczepienia m.in. na grypę, ospę, znowu będzie bolało,  ale skoro Doktorek tak mówi to trzeba go słuchać i już!!!

Umówiłam się na spotkanie z Panem Rehabilitantem. Podczas tej wizyty mam wypróbować taką kamizelkę do drenażu. Jest ona bardzo kosztowna, więc najpierw musimy wypróbować jej działanie na  mnie,  zanim  zdecydujemy  się na kupno. Ale o szczegółach opowiem jak ją wytestuję. Życzcie mi powodzenia, bym dzielnie to zniosła. Papatki !!?

 

Lipiec 2010

Lipiec 2010

Połowa wakacji za nami, jak ten czas szybko leci...

Obecnie czuję się całkiem dobrze, ważę już 8800 g. Mój jadłospis też się poszerza, ostatnio próbowałam malin z naszego ogródka ...pychotka! Oby lato trwało jak najdłużej, bo dużo czasu spędzam na dworze: bawię się w ogrodzie, "hopsam" na trampolinie ( dla mnie jest to forma drenażu), relaksuję się nad wodą i nawet jeżdżę nowym pojazdem :) Trochę mało wygodny i strasznie hałaśliwy, ale odziedziczony po siostrze, więc nie wybrzydzam!

Pole

Pole2

Odwiedziłam też mojego Doktorka w Rabce, wykonał mi badania jak co miesiąc i stwierdził, że jest OK. Leczenie bez zmian: inhalacje, drenaże, leki, ale już przywykłam do tego. Czasem  "wiercę" się podczas inhalacji, i mama musi je wykonywać gdy śpię.

Podczas tegorocznych  wakacji  w Łapszach Niżnych odbyło się "III Wielkie Spiskie Granie" czyli muzyczny festyn. Podczas tej imprezy organizatorzy nie zapomnieli o mnie i mojej chorobie. Zorganizowali licytacje piłki Wisły Kraków z podpisami zawodników oraz koszulkę Gabriela Samoleja, słynnego bramkarza „Szarotek”, a pieniążki z nich przeznaczyli na moje leczenie i rehabilitację. Jest to już kolejna Gminna impreza na której odbywała się zbiórka pieniążków na moje leczenie. To niezwykle miły gest. Serdecznie Dziękuję organizatorom i wszystkim tym, którzy uczestniczyli w aukcji i zbiórce pieniędzy. To dla Was ten uśmiech...

Usmiech

Wielkie spiskie granie

Gazeta Krakowska

 

Czerwiec 2010

Czerwiec 2010

Mam już 8 miesięcy. Znowu troszkę podrosłam i przybrałam na wadze, Pan Doktor mówi, że nie tak wcale troszeczkę a bardzo dużo. To bardzo dobrze, bo przez moje problemy z brzuszkiem to może być różnie.

Zaczęłam już siadać, całkiem nieźle mi to idzie.

Siad

Gdy jest ładna pogoda to dużo czasu spędzam na świeżym powietrzu: spaceruję z moją rodzinką, bawię się z Julką w ogrodzie, natomiast gdy jest zimno i pada… brrr, to wygłupiamy się w domku.

podl

Piłka

Rodzice mówią wszystkim, że  jestem grzeczna jak aniołek, ale nie zawsze tak jest. Czasem „broję” za dwóch!!! Ale to nic, i tak mnie kochają.

Lustro

21 maja byłam po raz pierwszy w kościele, tam odbył się mój chrzest a dokładnie jego dopełnienie. Towarzyszyli mi  rodzice chrzestni i moja najbliższa rodzina.

Chszest

W 10.06.2010 z powodu silnych wymiotów i bólu brzuszka trafiłam do szpitala najpierw w Nowym Targu a następnie znowu w Krakowie Prokocimiu. Przez kilka dni nie mogłam nic jeść ani pić, dostawałam tylko kroplówki, głód bardzo mi dokuczał. A ja przecież uwielbiam jeść.

Szpital

Na szczęście podejrzenia lekarzy co do ponownego zrośnięcia się mojego jelitka nie potwierdziły się. Mogłam wrócić do swojego domku gdzie jednak czuję się najlepiej…

 

Kwiecień 2010

- „ A ja rosnę i rosnę

Latem, zimą na wiosnę

I niedługo przerosnę

Mamę, tatę i siostrę…”

rosne

- Przybieram też na wadze. Ważę już…

waga

- Byłam na szczepieniu, oj jak bolało !!! Wcześniej nie mogłam dostawać szczepionek, więc teraz muszę to nadrobić. Odwiedziłam też mojego Doktorka w Rabce, który zlecił jeszcze inne lekarstwa ( są bardzo gorzkie), ale muszę je zjadać, żeby lepiej się czuć.

- Lubię swoje kolorowe zabawki, które wydają różne dźwięki. Nasłuchuję i  próbuję je naśladować, czasem mi to nie wychodzi, ale co tam i tak wszystkim się podoba.

zab

- Najbardziej lubię bawić się z moją siostrą Julką, ona ma zawsze fajne pomysły. Konstruuje dla mnie „domki”, robi teatrzyki, śpiewa, tańczy…

siostra

- Julka od niedawna zaczęła ćwiczyć balet, ja też kiedyś będę baletnicą, strój już mam!!!

mam

- Fajnie jest zasypiać ze starszą siostrą, mamy wtedy najpiękniejsze sny…

julk

- Święta Wielkanocne - Super, że mogłam je spędzić w domu z moją rodziną. Wszyscy czekaliśmy na nie, gdyż były to nasze pierwsze wspólne święta. Przyglądałam się jak mama z Julką farbują jajeczka, przygotowują koszyki, pieką ciasteczka, jak tata szykuje mundur strażacki, bo szedł pilnować Jezuska do grobu. Wszystko byłoby fajnie, ale ja nie czułam się najlepiej, złapałam infekcje. Ale  na szczęście dziś czuję się już  dużo lepiej.

 

wielk

 

<< pierwsza < poprzednia 11 12 13 14 następna > ostatnia >>

Strona 13 z 14