Odwiedziło nas
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś30
mod_vvisit_counterWczoraj89
mod_vvisit_counterTen tydzień30
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień622
mod_vvisit_counterTen miesiąc2012
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc2969
mod_vvisit_counterWszystkie wizyty241593

Strona istnieje od:
05.01.2010

Kolporter RSS

Justynka z Kacwina

Czerwiec 2010

Czerwiec 2010

Mam już 8 miesięcy. Znowu troszkę podrosłam i przybrałam na wadze, Pan Doktor mówi, że nie tak wcale troszeczkę a bardzo dużo. To bardzo dobrze, bo przez moje problemy z brzuszkiem to może być różnie.

Zaczęłam już siadać, całkiem nieźle mi to idzie.

Siad

Gdy jest ładna pogoda to dużo czasu spędzam na świeżym powietrzu: spaceruję z moją rodzinką, bawię się z Julką w ogrodzie, natomiast gdy jest zimno i pada… brrr, to wygłupiamy się w domku.

podl

Piłka

Rodzice mówią wszystkim, że  jestem grzeczna jak aniołek, ale nie zawsze tak jest. Czasem „broję” za dwóch!!! Ale to nic, i tak mnie kochają.

Lustro

21 maja byłam po raz pierwszy w kościele, tam odbył się mój chrzest a dokładnie jego dopełnienie. Towarzyszyli mi  rodzice chrzestni i moja najbliższa rodzina.

Chszest

W 10.06.2010 z powodu silnych wymiotów i bólu brzuszka trafiłam do szpitala najpierw w Nowym Targu a następnie znowu w Krakowie Prokocimiu. Przez kilka dni nie mogłam nic jeść ani pić, dostawałam tylko kroplówki, głód bardzo mi dokuczał. A ja przecież uwielbiam jeść.

Szpital

Na szczęście podejrzenia lekarzy co do ponownego zrośnięcia się mojego jelitka nie potwierdziły się. Mogłam wrócić do swojego domku gdzie jednak czuję się najlepiej…

 

Kwiecień 2010

- „ A ja rosnę i rosnę

Latem, zimą na wiosnę

I niedługo przerosnę

Mamę, tatę i siostrę…”

rosne

- Przybieram też na wadze. Ważę już…

waga

- Byłam na szczepieniu, oj jak bolało !!! Wcześniej nie mogłam dostawać szczepionek, więc teraz muszę to nadrobić. Odwiedziłam też mojego Doktorka w Rabce, który zlecił jeszcze inne lekarstwa ( są bardzo gorzkie), ale muszę je zjadać, żeby lepiej się czuć.

- Lubię swoje kolorowe zabawki, które wydają różne dźwięki. Nasłuchuję i  próbuję je naśladować, czasem mi to nie wychodzi, ale co tam i tak wszystkim się podoba.

zab

- Najbardziej lubię bawić się z moją siostrą Julką, ona ma zawsze fajne pomysły. Konstruuje dla mnie „domki”, robi teatrzyki, śpiewa, tańczy…

siostra

- Julka od niedawna zaczęła ćwiczyć balet, ja też kiedyś będę baletnicą, strój już mam!!!

mam

- Fajnie jest zasypiać ze starszą siostrą, mamy wtedy najpiękniejsze sny…

julk

- Święta Wielkanocne - Super, że mogłam je spędzić w domu z moją rodziną. Wszyscy czekaliśmy na nie, gdyż były to nasze pierwsze wspólne święta. Przyglądałam się jak mama z Julką farbują jajeczka, przygotowują koszyki, pieką ciasteczka, jak tata szykuje mundur strażacki, bo szedł pilnować Jezuska do grobu. Wszystko byłoby fajnie, ale ja nie czułam się najlepiej, złapałam infekcje. Ale  na szczęście dziś czuję się już  dużo lepiej.

 

wielk

 

07 marca 2010

07 marca 2010


Minęły kolejne 2 tygodnie.  Justynka przyzwyczaiła  się do życia  domowego. My zresztą też. Justynka jest super dziewczyną, śmieje się głośno i gaworzy budząc wszystkich jak budzik o szóstej rano. Rozpoznaje twarze bliskich ale najbardziej cieszy się na widok swojej Mamy. Zabawki, które chwyta rączkami od razu lądują w jej buzi. Bardzo lubi asystować Julce podczas jej zabaw. „Zasiada” z nami do stołu a wieczorami słucha z Julką bajek czytanych na dobranoc. Czasem płacze, ale bardzo mało.

Dzielnie także znosi codzienne rehabilitacje. Czasami trudności sprawiają inhalacje, bo jest już coraz bardziej ruchliwa i dwudziestominutowe siedzenie w miejscu z maseczką szczelnie przylegającą do twarzy nie za bardzo jej odpowiada.

 

inchal

drenaz

Od 03.03.2010 (środy) do 06.03.2010 (soboty) przebywaliśmy w USD w Prokocimiu. Była to planowana wizyta. W związku z tym, że przyrost masy ciała  Justunki był zadowalający usunięto jej „browiac” tj. rurkę, którą była żywiona pozajelitowo. Teraz będzie dla niej  bezpieczniej, bo wcześniej po zainfekowaniu browiaca można było się nabawić „sepsy”, strasznego zakażenia organizmu, które Justynka przechodziła aż dwa razy podczas pobytu w szpitalu. Wykonano jej również szereg badań a wyniki okazały się całkiem niezłe. Bardzo nas to cieszy, bo dzięki temu nasza córeczka będzie mogła skuteczniej walczyć z chorobą.

 

18 luty 2010

18 luty 2010


Kilka słów od mamy.

Minął tydzień od przyjazdu do domu. Tydzień ogromnej radości a zarazem wielkiej obawy: Jak to będzie?, Czy damy rade?, Jak będzie się czuło nasze dziecko bez opieki lekarzy i pielęgniarek? i co najważniejsze czy poradzi sobie bez pompy infuzyjnej za pomocą której otrzymywała część pokarmu pozajelitowo. Milion pytań kotłowało się w mojej głowie. Jednak po przekroczeniu progu naszego domu gdzieś te lęki uleciały a widok jak starsza córeczka opiekuje się „małą” rozwiał wszelkie obawy.

Powoli przyzwyczajamy się do całkiem nowego rytmu dnia. Inhalacje, drenaże, leki, witaminy, karmienie co dwie godziny, kąpanie, spanie. Prawie wszystko normalnie. Prawie…

W poniedziałek tj. 15 lutego Justynka miała pierwsza wizytę w Poradni Pulmonologicznej Instytutu Gruźlicy i Chorób Płuc w Rabce u dr A. Pogorzelskiego - specjalisty od mukowiscydozy. Otrzymaliśmy od doktora szczegółowe zalecenia jak postępować i leczyć Justynkę. Kolejna wizyta w Rabce za miesiąc.

W środę 17 lutego mieliśmy wizytę kontrolną w USD w Prokocimiu. Niestety Justyna bardzo mało przybrała na wadze, co mnie bardzo zmartwiło, bo przecież bardzo ładnie i dużo zjada. Dostaliśmy od docenta Spodaryka ( świetnego lekarza a zarazem wspaniałego człowieka) jeszcze jeden tydzień w domu bez żywienia pozajelitowego. Mamy nadzieję, że Justyna osiągnie przez ten tydzień pożądaną wagę.

Panie Docencie - Dziękujemy za WSZYSTKO!!!

ktos

 

10 luty 2010

10 luty 2010r.

Jesteśmy już w domu !!!

W domu

Dzisiaj po prawie 4 miesięcznym pobycie w szpitalu wróciliśmy do domu. Nasza radość jest ogromna i niezwykłe jest to, że po raz pierwszy całą rodziną możemy być -  !!! RAZEM !!!

10 luty 2010r.

Jesteśmy już w domu !!!

 

<< pierwsza < poprzednia 11 12 13 14 następna > ostatnia >>

Strona 13 z 14