Odwiedziło nas
mod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_countermod_vvisit_counter
mod_vvisit_counterDziś35
mod_vvisit_counterWczoraj89
mod_vvisit_counterTen tydzień35
mod_vvisit_counterPoprzedni tydzień622
mod_vvisit_counterTen miesiąc2017
mod_vvisit_counterPoprzedni miesiąc2969
mod_vvisit_counterWszystkie wizyty241598

Strona istnieje od:
05.01.2010

Kolporter RSS

Justynka z Kacwina

Grudzień 2013

Dzisiaj jest ten rodzaj ciszy, że każdy
wszystko usłyszy: i sanie w obłokach mknące i gwiazdy na
dach spadające. A wszystko to ufne czekanie.
Czekajmy - dziś cud się stanie.

Gdy pierwsza gwiazdka na niebie zabłyśnie,
niech aniołek Cię mocno ode mnie uściśnie.
I złoży serdeczne życzenia z okazji
Świąt Bożego Narodzenia!

 


Zima, zima, zima - Pada, pada …  Ja już zdążyłam pojeździć na sankach i ulepić dwa mini – bałwanki. Co prawda  śniegu nie ma jeszcze za wiele, ale tyle wystarczy by dobrze się bawić.

Niedawno odwiedziłam mojego doktora w rabczańskim szpitalu. Wyniki badań podobnie jak ostatnio: rtg klatki piersiowej wyszedł nieźle, badania krwi i moczu w normie, w wymazach z gardła i nosa – naturalna flora bakteryjna.  Niestety na usg brzucha, wątroba powiększona i jak już wcześniej pisałam niejednorodna, chyba już nie ma co liczyć na poprawę… ale załamywać się też nie ma co, przecież wiara czyni cuda ;).  Kontrola za jakieś dwa miesiące, oczywiście jak nic poważnego nie wyskoczy „po drodze”. Teraz to już tylko czekać na święta…

No właśnie święta, ale zanim nadejdą, to trzeba przeżyć adwent. Moja siostra Julia chodzi na roraty z lampionem, ja niestety nie, bo mama twierdzi, że jeszcze jestem za mała. Poza tym panuje okres „chorobotwórczy”, więc trzeba uważać, żeby nie złapać czegoś poważnego, no i trzeci argument to pobudka o piątej rano, a ja niestety lubię pospać! Więc pozostało mi oczekiwanie na Jezuska w domu. A żeby ten czas był bardziej dla mnie zrozumiały rodzice zrobili z tektury i papieru pakowego „schodki z nieba”. Codziennie przekładam Jezuska o jeden stopień niżej, by na końcu adwentu umieścić go w żłóbku.

Mama wykonała nam też takie śmieszne  kalendarze – Mikołaje. Codziennie obcinamy im po kawałku brody i tak aż do świąt. Łatwiej zrozumieć, ze Boże Narodzenie już się przybliża.

W dniu 6.12.2013 r.  wieczorem, wyobraźcie sobie, że odwiedził mnie Św. Mikołaj. W tym roku również nie zapomniał o Mnie. Byłam trochę onieśmielona jego wizytą. Trochę nawet się go bałam, ale w końcu dostałam od niego tak wyczekiwaną paczkę, w której było mnóstwo prezentów.

 

Jesień 2013

        Jesieni ciąg dalszy…

       Październik jest takim miesiącem, który bardzo lubię… a w tym roku jest wyjątkowo ciepły, słoneczny i kolorowy. Korzystamy z pięknej aury i spędzamy dużo czasu na „polu”.

       Lubię ten miesiąc również dlatego, bo mam wtedy urodziny. Cztery lata temu, a dokładnie 20 października przyszłam na świat… cztery lata pełne chwil radosnych, ale też i trudnych dla mnie i moich najbliższych. Jednak o tych drugich nie będziemy dzisiaj rozmyślać.

       Jak co roku przed urodzinami moja mama planuje co przygotować, by przyjęcie było udane. Tym razem rodzice dali mi „wolną rękę” i mogłam sama zdecydować jak ma wyglądać moja uroczystość. Plan był następujący: przyjęcie będzie „księżniczkowe”, wszystkie koleżanki ubiorą sukienki i korony, dekoracja pokoju koniecznie w kolorze różowym i oczywiście tort „księżniczkowy” też w moim ulubionym kolorze. No więc do pracy… oczywiście musiałam pomagać we wszystkim. Zaprosiłam koleżanki młodsze i starsze i takie nowo poznane. Dekorowałam pokój, nakrywałam do stołu, robiłam z moją Julcią „winogronowe” gąsienice, ale największym wyzwaniem był oczywiście tort. Dużo pracy w niego włożyłyśmy, ale za to wyszedł idealny, wszyscy byli zachwyceni.

       Przyjęcie udało się w 100 %. Były zabawy, konkursy, tańce, malowanie twarzy i radości co nie miara!!!

 

WRZESIEŃ 2013

Justyna Kowalczyk

 (moja imienniczka, z czego oczywiście jestem bardzo dumna)
Nie tylko WIELKA sportsmenka, ale i kobieta o WIELKIM Sercu!  
Musicie to zobaczyć !!!!
 http://ofsajd.onet.pl/newsy/piekny-gest-justyny-kowalczyk-wystawila-na-aukcje-charytatywna-bmw/y3pfp
 i to:
http://justyna-kowalczyk.pl/do-rabczanskich-bohaterow/
to również:
http://www.ptwm.org.pl/bmw-od-justyny
i oczywiście to:
http://allegro.pl/bmw-justyny-kowalczyk-dla-chorych-na-mukowiscydoze-i3582112267.html
Dziękujemy i Serdecznie Pozdrawiamy!!!
!!! SPRZEDANE ZA 155 000 ZŁ !!!
             

          Przyszła jesień…
 
         I niestety zrobiło się szaro, ponuro i deszczowo. Wraz z jesienią pojawiło się u mnie przeziębienie: katar, lekki ból gardła, częstszy kaszel. Mama „zafundowała” mi intensywniejszą rehabilitację, mam nadzieję, że obędzie się bez antybiotyków.
       Nie wspominałam jeszcze o rajdach rowerowych organizowanych przez Polskie Towarzystwo Walki z Mukowiscydozą. W tym roku z mojej rodzinki tylko mama uczestniczyła w rajdzie ( trasa Szczawnica- Czerwony Klasztor), tak się poskładało, że Julia z tatą mieli akurat w tym dniu zawody strażackie, więc nie mogli pojechać.
       Przed rajdem uczestnicy wzięli udział we mszy św. ( był także ksiądz, który odwiedza chore dzieci w rabczańskim szpitalu). Potem wszyscy udali się pod Palenicę, by tam wypożyczyć rowery, a następnie  pod okiem Pana Piotra ( fizjoterapeuty) poćwiczyć intensywnie wszystkie mięśnie przed 22- kilometrową trasą. Pogoda dopisywała, więc jazda to już była czysta przyjemność, a widoki dookoła – bajeczne. Po rajdzie wszyscy zjedli obiad, a następnie wzięli udział w konkursach i zabawach ( oczywiście z nagrodami). Dla mnie mama też coś przywiozła : wrotki takie piękne- różowe…
       Dziękujemy wszystkim za wspaniałą organizację i niezapomnianą atmosferę…do zobaczenia za rok!!!
 

CD sierpień2013

       Wakacje - ciąg dalszy 

        Zgodnie z obietnicą opowiem jak było na wakacjach…

        A było wspaniale !!! Przejrzyste morze, szum fal, gorące słońce i odpoczynek. Choć pierwszego dnia strasznie tęskniłam za domem i chciałam wracać do Kacwina. Kolejne dni przyniosły już mnóstwo wrażeń i nie było czasu na tęsknoty, zresztą mama powtarzała: Gdzie nasza rodzinka cała, tam nasz Dom…

        Najwięcej czasu spędzaliśmy nad morzem, wdychając rześkie powietrze. Tam nie odczuwało się wysokiej temperatury. A  jeśli nawet słońce mocniej przygrzało można było ochłodzić się w wodzie.

         

        W Chorwacji plaże są kamieniste i nie łatwo jest zbudować choćby zamek, ale ja radziłam sobie budując „ bajorka” z wodą ( oczywiście z pomocą taty).

          

        Klimat jest cieplejszy niż u nas, tam dojrzewają figi, oliwki, granaty, a kiście soczystych winogron są na każdym kroku. Rosną też palmy, co dla mnie również było nowością.

    

        Mogłam też podziwiać zachody słońca. Mama zadbała, by uwiecznić ten widok na zdjęciu.

        Ale niestety wszystko co dobre szybko się kończy, wróciliśmy do naszego domku i już zdążyłam odwiedzić mojego Doktorka w rabczańskim szpitalu. Wizyta miała na celu skontrolowanie wątroby, bo jak już wcześniej pisaliśmy, na usg nie za dobrze wyszła. Miałam włączone dodatkowe leki, mające usprawnić regenerację tego narządu i ku uciesze wszystkich jest mała poprawa. Wykonano mi również wymaz z gardła, ale wynik dopiero za kilka dni!

       A na koniec buziak dla Was wszystkich z chorwackiej plaży ;)

 

sierpień 2013

Wakacje, znowu są wakacje …

Już  dziś, tj. 14.08.2013 r. wybieram się z moją rodzinką na krótkie wczasy - pierwsze w moim życiu. Niestety jeziora, stawy i baseny odpadają, ze względu na stojącą wodę, w której żyją groźne dla mnie bakterie, więc pozostaje jechać nad … MORZE.  Po rozmowie z moim lekarzem zdecydowaliśmy się na wyjazd do Chorwacji. Jestem bardzo podekscytowana, pierwszy raz będę pływać w wodzie ( pomijając kąpiele w wannie czy małym baseniku ogrodowym).

Na taką wyprawę musimy zabrać cały sprzęt do rehabilitacji, leki, wyparzacz, dezynfekcje i mnóstwo innych rzeczy… - ale damy radę. Trzymajcie kciuki by zdrowie, dobra pogoda i uśmiech na mojej twarzy, przez cały wyjazd mi dopisywał. Po powrocie opowiem jak było. Pozdrawiam i  wyjeżdżam !!!!!!!!!!!!

 

<< pierwsza < poprzednia 1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 następna > ostatnia >>

Strona 7 z 14